4.16.2013

Niebrudząca się torba

Do Urban Outfitters zachodzę czasem, ale ceny w tym sklepie mnie nie bawią zupełnie. Jednak i ja czasem się na coś połaszę.
Torbę kupiłam jakiś czas temu i muszę przyznać, że pomimo ciągłego użytkowania spisuje się wyśmienicie i co ciekawe biały kolor się nie brudzi! A to dopiero!

Nawet Freddy jest zadziwiony czystością bieli...

4.01.2013

Rozwazania na temat bloga mego

Bardzo lubię przeglądać inne blogi. Można coś podpatrzeć, zainspirować się. Ile ludzi, tyle pomysłów na siebie i bloga. Jednak tak na prawdę osób, które sprawiły, że wracam do nich regularnie i czekam na każdy post jest bardzo niewiele.

Mój blog nie jest ładny. Nie mam ciekawej szaty graficznej, a kody html, czy cokolwiek czego można użyć dla polepszenia wyglądu bloga, to dla mnie czarna magia. Zaraz napiszecie, że przecież można się nauczyć, że to nie jest takie skomplikowane, jednak moje życie nie toczy się wokół bloga i zdecydowanie wolę poświęcić ten czas na naukę robienia na drutach...

Na moim blogu nie znajdziecie też super nowych, mega modnych ciuchów, bo zdecydowanie nie jest to blog o modzie. Nie wiem co jest teraz na topie. Oczywiście Wasze bogi w większości przybliżają mi obraz hitów ubraniowych, bo widząc po raz 18-ty te same spodnie na każdym blogu, zapala się lampka, że to chyba modna szmatka, jednak nie podążam za trendami. Noszę to w czym dobrze się czuje, co mi się podoba. Przeglądając moje posty, muszę przyznać, ze niekiedy wyglądam jak pajac, ale co poradzę, że w danym momencie akurat tak chce i tak czuję się najlepiej.
W każdym razie blog o modzie to nie jest, a o stylu, czy raczej jego poszukiwaniu.

To, że blog jest brzydki i pokazuje takie zestawy jakie pokazuje, da się przełknąć, jednak bardzo boli mnie brak dobrych zdjęć. Na prawdę chciałabym dać Wam przyjemność oglądania, jednak nie mam jak, nie mam kiedy, nie mam czym. Dlatego jako czytelnik stwierdzam, że nie byłabym zachwycona takim blogiem i  chociaż mógłby mnie zainteresować, to jednak w szale blogowych nowości odrzuciłabym ten konkretny, ale jako właścicielka bardzo go lubię. Taki skromny wygląd, takie spoko ciuchy, takie indie-foty.
Tak więc jeśli chociaż jedną osobę ten blog zainteresuje, a może i zainspiruje, sprawi, że będzie wracała tu regularnie, to będę jedną z najszczęśliwszych blogerek na świecie!

A teraz czas na kolejną porcję brzydkich zdjęć z pokoiku 2 na 3 metry:

 
Buty - House of Fraser, Legginsy - Prezent, Koszula - Primark, Marynarka - H&M

3.24.2013

Coś vintage

Wiosna? Człowiek już powoli zaczyna zapominać jak to jest, gdy było ciepło. Przed odmrożeniem kończyn uratowała mnie dziś tylko kawka z moją Bu. Chai Latte z Costy - polecam, a jakże!

Sweterek mój to oryginał z lat 70tych, taka mała perełka ze sklepu vintage. Pokochany od razu, zakupiony za drugim podejściem, okazał się ideałem.


 
Buty - House of Fraser, Spodnie - FCUK, Pasek - Moschino, Koszulka - Zara, Sweter - Vintage

3.22.2013

Tydzień w telefonie

Trochę zdjęć z komórki, w razie gdyby mi się zagubiły te cuda...

3.19.2013

O wilku mowa!

Ciepły sweterek, ulubiona muzyka - a niech sobie pada na dworze!
 

Sweter - Warehouse, Legginsy - Stradivarius, Buty - Lokalny Sklep

3.16.2013

I co ja robie tu?

Tak...
Brak czasu, brak aparatu, brak chęci, a wcześniej brak komputera. Wszystko to sprowadza się do jednego - zaniechanie blogowania.
Aparatu dalej ni ma, czasu też ni, chęci so i komputer także więc coś tu sklecę, napisze i dodam. A niech będzie.
Mam dużo pomysłów na reaktywację bloga, ale niestety jest jak jest.

Witam w moim świcie na niebieskiej tapecie!